Dlaczego?


Instytut Świadomego Rodzica powołałem z wielu powodów.

Pierwszy jest taki, że moim zdaniem być rodzicem samo w sobie ma znaczenie neutralne. Akt powstania człowieka jest czymś pięknym ponieważ z miłości dwojga osób przychodzi na świat mała bezbronna istota jednak to wszystko co następuje po narodzinach warunkuje życie małego Dziecka. Prawdziwą wartością i prawdziwą istotą bycia Rodzicem jest to jak traktujemy i zachowujemy się względem naszych dzieci a także to czy kochamy i akceptujemy siebie ale PRAWDZIWIE. Biorąc pod uwagę fakt, że poprzez uwarunkowania społeczne, religijne i gospodarcze, relacje między Rodzicem i Dzieckiem często dotyka patologia, działania takie które podejmujemy są nadzieją na lepsze jutro. Patologiczny system partiarchalny, bezwarunkowe posłuszeństwo, brak partnerskiej relacji z dzieckiem i całkowite podporządkowanie dziecka rodzicowi wygenerowały wiele problemów, z którymi stykamy się codziennie.

"Pozwól dzieciom błądzić i radośnie dążyć do poprawy"

Janusz Korczak

"Czego dziecko nie dostanie, rzadko umie potem dać innym ludziom"

dr James

Problemy, które nie zostaną przepracowane w odpowiedni sposób, z odpowiednimi osobami będą przekładać się na relacje kolejnych pokoleń. Są ludzie, którzy uważają że niemożliwe jest aby na ziemi panowała utopia, gdzie każdy z szacunkiem odnosi się do drugiego tym bardziej do dziecka, bez poczucia równorzędności – uważam inaczej. Jestem przekonany i doświadczam tego, że w relacji z dzieckiem, okazując mu należny szacunek i zrozumienie jesteśmy w stanie stworzyć szczęśliwe życie na etapie dzieciństwa tak by wkraczając w dorosłość także powielał schemat szczęśliwej rodziny. Szczęśliwej w inny sposób niż jak to często widać na przykładach niektórych rodzin gdzie panuje niby szczęście (pokazywane na zewnątrz) ale wszystko napędzane jest przez pozory. Jestem z urodzenia obserwatorem i analitykiem. Widzę więcej dzięki czemu w tym co robię odnajduje swoje powołanie a co ważniejsze wspieram innych. Rozwijam siebie na każdej płaszczyźnie i tak samo działam w płaszczyźnie bycia Ojcem. 

Bezkompromisowo rozprawiam się ze starymi utartymi schematami, które każą nam wierzyć, że to czego doświadczyliśmy jako dzieci było ok i jest częścią życia. To czego doświadczyliśmy jako dziecko rzutuje na nasze dorosłe życie i możemy zmienić przeszłe wspomnienia w neutralne doświadczenie, które utraci władzę nad nami raz na zawsze. Między innymi chodzi mi np. o bicie dziecka co jest tak naprawdę okazaniem bezsilności Rodzica względem dziecka gdzie w relacji Rodzic dziecko odpowiedzialność za kontakt będzie zawsze po stronie Rodzica. O tym i o innych aspektach bycia PRAWDZIWYM Rodzicem będziemy pisać, szkolić i głosić wszem i wobec tak by jak najwięcej Dzieci dotykały same cuda w relacjach z Rodzicami. Dziecko przychodzi na świat by umożliwić Rodzicowi, nie rzadko pierwszy raz BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI.Doświadczajmy jej, uczmy się siebie i naszych dzieci a wszystko ułoży się zgodnie z najwyższym porządkiem.

"Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym, niezastąpionym"

Phil Bosmans